
pimg src=http://www.4lomza.pl/foto/100114113429.jpg alt= width=425 height=600 //p
Już pewnie ze 100 000 zł kosztowało nas funkcjonowanie basenu przy Szkole Podstawowej nr 10 w Łomży, z którego i tak nikt nie może korzystać. Basen był modernizowany od lipca 2008 roku, i miał zostać otwarty na przełomie października i listopada 2009 roku. Niestety, choć remont wykonano na czas i ponoć wszystko działa jak działać powinno, oficjalnie otworzyć go nie można, bo nie ma jeszcze szafek w basenowej szatni. Ratusz dopiero w październiku ogłosił, i dwa razy rozstrzygnął, przetarg na ich dostawę, przy czym najpierw jako zwycięzcę wskazał najtańszego wykonawcę, a tydzień później zmienił zdanie i zadanie to powierzył innemu. Sprawę rozstrzygnęła dopiero Krajowa Izba Odwoławcza przy Urzędzie Zamówień Publicznych w Warszawie, która uznała bezprawność działań Urzędu Miejskiego.
W międzyczasie basenem zajęła się także prokuratura, która ma sprawdzić m.in. to czy basen jest – tak jak przed remontem - przy „dziesiątce”, czy też w zupełnie innej strukturze.